Lifestyle

Wenecja najbardziej romantyczne miasto

Wenecja
Betty pisze
 

Wenecja dla zakochanych.

Choćby nie wiadomo ile książek przeczytać na temat tego cudownego zakątka jakim jest Wenecja, to i tak nie jest się w stanie odkryć wszystkiego. Tylko pobyt w tym przecudnym mieście może sprawić, że tak naprawdę poczujemy klimat urokliwej Wenecji. Gdzie latem słońce przygrzewa od rana, a nadmorski wiaterek sprawia, że nie czujesz upału. Gdzie przepych i bogactwo architektury wypełnia całe miasto, że nie wiadomo gdzie oczy podziać, bo wszystko zapiera dech w piersi i wreszcie, gdzie możesz odbyć romantyczną przejażdżkę gondolą przemieszczając się malowniczymi kanałami. Zachęcam do odwiedzin Wenecji, a tym czasem przeczytajcie moje relacje i porady z tygodniowych wakacji w tym mieście.

Wenecja
Betty pisze

8 czerwiec – kierunek Wenecja

Do Wenecji lecieliśmy samolotem, a docelowo zatrzymaliśmy się na niewielkiej wyspie Lido. Jak się okazało już pierwszego dnia, to był świetny wybór. Ta wysepka jest bardzo przytulna, a ceny tam panujące są znacznie niższe niż w centralnej Wenecji np. w Piazza San Marco. Dla porównania, kawa w restauracji na Lido kosztuje około 3 euro, zaś na Piazza San Marco nawet 20 euro, a słyszałam, że i drożej w zależności od miejsca. Poza tym, na Lido jest bardzo duża przystań z której tramwajem wodnym można dostać się dosłownie wszędzie, do każdego zakątka Wenecji. Na wyspie kursują również autobusy. Problem przemieszczania się jest tam świetnie rozwiązany. Zarówno autobusy, jak i tramwaje wodne kursują dosłownie co kilka minut.

Wenecja
Betty pisze

W ramach ciekawostek dodam, że na przystanku można zakupić bilety do muzeów i na przejazdy. W ten sposób można oszczędzić naprawdę sporo kasy. Np. za bilet obejmujący zwiedzanie około 12 muzeów zapłaciliśmy 24 euro od osoby. Cena biletu zwróciła sie już przy pobycie w drugim muzeum. Podobnie jest z przejazdami. Bilety są np. całodobowe, chyba 3-dniowe, tygodniowe i miesięczne. Za bilet tygodniowy zapłaciłam 60 euro, ale miałam w tym przejazdy zarówno tramwajami wodnymi, jak i autobusami. Można jeździć do woli po lądzie i wodzie przez cały tydzień, nie ważne jak często, ani którym numerem autobusu czy tramwaju. To naprawdę się opłaca i szybko zwraca, bo wierzcie mi, Wenecja to piękne miasto ale przemieszczanie się w odległe zakątki jest wręcz konieczne, by móc wszystko zwiedzić.

Wenecja
Betty pisze

Dodam jeszcze, że przy przystanku jest kilka sklepików pamiątkarskich, gdzie ceny są całkiem przyzwoite. Warto tam zaopatrzyć się w przewodnik po Wenecji. Kosztuje zaledwie kilka euro, a dostępny jest w wielu językach, również w polskim i naprawdę warto go nabyć. Z nim miasto odkrywa wszystkie sekrety. A kilka kroków od przystanku jest źródełko z wodą pitną. Wszyscy tam napełniają buteleczki z wodą by mieć zawsze pod ręką w czasie spacerów. Źródełek jest też również mnóstwo w centrum, tyle że nie zawsze są one tak widoczne. Nie raz kryją się pośród zakamarków miejskich.

Wenecja
Betty pisze

Zachłyśniecie Wenecją

Jeszcze tego samego dnia po rozpakowaniu się w hotelu ruszyliśmy na Piazza San Marco. Już w trakcie rejsu tramwajem (vaporetto) na Piazza San Marco byłam oczarowana horyzontem ścielącym się przede mną. Specjalnie zajęliśmy miejsca w zewnętrznej, niezadaszonej części vaporetto by czuć morski powiew wiatru i mieć lepsze widoki, niż z zatłoczonego wnętrza tramwaju. Zachłysnęłam się tym widokiem. Obraz był po prostu idealny, jakby namalował go sam stwórca. Lazurowe morze kołyszące delikatnie łodzią, wspaniałe jachty zacumowane w porcie, słońce odbijające się w wodzie i już tak blisko, prawie na wyciągnięcie ręki gondole, taksówki wodne, przystań i bogate miasto, tłoczne i gwarne od turystów. Już po postawieniu pierwszych kroków na lądzie wiedziałam, że zanim zacznę prawdziwe zwiedzanie miasta potrzebuję przynajmniej doby, by ochłonąć i oswoić się z robiącym niesamowite wrażenie romantycznym krajobrazem.

Wenecja
Betty pisze

Najlepszy sposób by przywyknąć do wspaniałego otoczenia to oczywiście rejs po Canal Grande. Oczywiście można to zrobić przy pomocy wodnej taksówki, gondoli, czy vaporetto. Wybraliśmy ostatnią formę czyli tramwaj. Znów miejsca na zewnątrz niewielkiego statku i w drogę. Podróż trwała kilka godzin, tramwaj co kilka minut zatrzymywał się przystankach, a ja wciąż kręciłam głową raz z prawej, a raz z lewej strony podziwiając otaczające Canal Grande fasady domów wyrastające wprost z wody, a między nimi pałace, kościoły, kanały, liczne zabytki, mosty i zachęcające do odwiedzin restauracje. Przed rejsem miałam niewielkie obawy, znajomi ostrzegli mnie, że w Wenecji strasznie śmierdzi. Tym czasem było wręcz przeciwnie. Miasto pachnie bajecznie orzeźwiającym powietrzem nadciągającym od morza, nawet w okolicy wąziutkich kanałów w głębi miasta. Być może wczesną wiosną kiedy wszystko przekwita jest inaczej, jednakże latem zapach bardziej kusi, aniżeli odstrasza.

Betty pisze

Wenecja dla zakochanych.

To miasto niewątpliwie powinni odwiedzić wszyscy. Z całą pewnością wizytę tam można potraktować je jako terapię dla par z problemami. Panuje tam niezwykły klimat, chyba za sprawą malowniczych kanałów, a może też dlatego, że Wenecję ominął szkodliwy dotyk cywilizacji. Owszem w mieście panuje gwar i roi się od turystów, ale za to nie ma ulic, samochodów, skuterów czy innych środków lokomocji. Jest także mnóstwo miejsc do odkrycia, zabytków, sklepów największych kreatorów mody, restauracji i kawiarenek, gdzie klientom umilają czas muzycy grający i śpiewający na żywo, a gdy jeszcze uświadomimy sobie, że uliczkami tego pięknego miasta niegdyś przechadzał się najsławniejszy w świecie kochanek Giacomo Casanova to aż kusi, żeby przeżyć romans życia.

Wenecja
Betty pisze

Poza tym, któż nie marzy by odbyć romantyczną przejażdżkę gondolą i całować się pod mostem westchnień? Już sam fakt, że niemalże wszędzie można dostrzec gondolierów w pasiastych koszulkach i słomkowych kapeluszach zachęca do takiej przejażdżki. Specyficzna atmosferka Wenecji sprawia, że się w niej zatracamy, niczym kochankowie w miłości. To wszystko zachęca do romantycznych uniesień i umacnia więzi zakochanych.

Wenecja
Betty pisze

Jeżeli dotrwaliście do tego momentu to cieszę się ogromnie i jednocześnie informuje, że pobytu w Wenecji nie da się streścić w kilku zdaniach. Także kolejna część relacji z wakacji na pewno ukaże się wkrótce.

 

Share Button
loading...
gplus-profile-picture

Betty

Betty - miłośniczka kuchni i pasjonatka życia. Gotowanie mnie odpręża i i satysfakcjonuje, jest dla mnie sztuką, a nie tylko paliwem. Wierzę w ludzi i we wzajemną pomoc. Z tych również powodów cenię sobie szczerość i wolność słowa. Rozmowę, miłość i namiętność mam za dobrą monetę w każdym wieku.

Komentarze

tu wpisz komentarz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Dołącz do mnie

Facebook By Weblizar Powered By Weblizar

Translator

Translator Plugin

Sezon na dynie

O mnie

align="left" Betty - miłośniczka kultury, kuchni i pasjonatka życia. Gotowanie mnie odpręża i satysfakcjonuje, jest dla mnie sztuką, a nie tylko paliwem. Wierzę w ludzi i we wzajemną pomoc. Z tych również powodów cenię sobie szczerość i wolność słowa. Rozmowę, miłość i namiętność mam za dobrą monetę w każdym wieku.

Zobacz także:

loading...

Dołącz do Newslettera

Zapisz się na mój newsletter aby co kilka dni otrzymać porcję ciekawych wpisów.

Newsletter jest bezpłatny. Nikomu nie przekażę Twojego adresu email. Będzie on użyty tylko i wyłącznie do wysyłki maili z mojego bloga.

Reklama

Reklama

Współpracuje

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisówDurszlak.pl